Bułki i bułeczki

Rogale drożdżowe na maślance…

Uwielbiam domowe pieczywo, to żadna tajemnica :) Bułki, bułeczki, chleby, rogaliki… mniam, już samo pisanie o nich sprawia, że ślinka mi cieknie ;) Najczęściej uruchamiam moją domową piekarnię w weekendy, gdy mamy nieco więcej czasu i na pieczenie, i na przygotowywanie wspólnych posiłków. Wypiekam wtedy świeżutkie mleczne bułeczki, rogale maślane z makiem lub nasz ulubiony chleb… Czytaj dalej Rogale drożdżowe na maślance…

Przekąski

Pasta kanapkowa ze słonecznika z suszonymi pomidorami…

Na blogu zawiało ostatnio pustką i chyba już nawet jakieś pajęczyny powiewają w kątach. Wielkie przedświąteczne plany wypiekowe diabli wzięli, przyszło choróbsko, potem poświąteczne lenistwo… i się jakoś tak zeszło. Wybaczycie, co?  Z całej tej przerwy tyle wyszło dobrego, że chcąc nie chcąc miałam sporo czasu na przemyślenia i ostatecznie postanowiłam nieco profil bloga zmienić.… Czytaj dalej Pasta kanapkowa ze słonecznika z suszonymi pomidorami…

Bułki i bułeczki

Puszyste bułeczki pszenne…

Przede mną dziś pracowity, ale też bardzo przyjemny dzień w kuchni. Dwaj koledzy Zuzia z przedszkola – Logan i Mason – przychodzą dziś do nas na wielkie wypiekanie pierniczków :) Zuzia opowiadała im, jak to piekłyśmy i dekorowałyśmy nasze piernikowe choinki (jeśli je przegapiliście, przepis znajdziecie tutaj) i pomyślałam, że w sumie fajnie by było… Czytaj dalej Puszyste bułeczki pszenne…

Bułki i bułeczki

Dyniowe scones z parmezanem i tymiankiem…

Po kilku dość intensywnych dniach, z radością witamy dziś weekendowe lenistwo. Przed nami dwa dni dla nas trojga, poranki w piżamach i ogólne błogie lenistwo wypełnione tylko przyjemnościami. Należy nam się po tak pracowitym tygodniu :) Jeżeli miałabym wymienić jedną ulubioną cześć spędzanych wspólnie weekendów, byłyby to śniadania. Bo śniadania to ogólnie moje ulubione posiłki,… Czytaj dalej Dyniowe scones z parmezanem i tymiankiem…

Chleby · Drożdżowe

Chałka dyniowa…

Powinnam mieć jakiś oficjalny zakaz pieczenia drożdżówek, mówię Wam. O ile tortu, czy jakiegoś ucieranego ciasta umiem sobie odmówić (ok, może nie od razu, ale po drugim kawałku powiem już sobie dość ;P), o tyle świeże, pachnące ciasto drożdżowe po prostu nie daje mi spokoju dopóty, dopóki go nie zjem. A potem biegam jak wariatka… Czytaj dalej Chałka dyniowa…