Ciasta z kremem

Popapraniec…

Ostatnie dni były pasmem kulinarnych porażek, które skutecznie studziły mój zapał do spędzania czasu w kuchni. Sprzęty ochlapane kremówką, przypalone masło w piekarniku, stół pokryty grubą warstwą mąki, chleb, który przywarł do formy oraz swąd przypalającej się kapusty mogą odstraszyć nawet największego amatora kuchennych eksperymentów, prawda? I choć korciło mnie już bardzo, żeby coś upiec,… Czytaj dalej Popapraniec…

Ciasta z kremem · Ciasta z owocami

Troika – norweskie ciasto z marcepanem…

Jakież było moje zdziwienie, gdy ciasto o tak rosyjsko brzmiącej nazwie okazało się skandynawskim przysmakiem. Choć jego nazwa – troika – pochodzi od rosyjskiego słowa oznaczającego dosłownie trójcę, coś potrójnego, to samo ciasto jest przysmakiem norweskim. Przyznam, że sama bym chyba na to nie wpadła, ale od czegóż mamy internet ;) Nazwa tego ciasta odnosi… Czytaj dalej Troika – norweskie ciasto z marcepanem…

Ciasta z kremem

Metrowiec…

Metrowiec to jedno z tych ciast, które Mama przygotowywała niemal na każde święta oraz uroczyste rodzinne spotkania. Na ogół znikało ze stołu jako pierwsze i nigdy, ale to nigdy się nie marnowało :) Bardzo długo było moim ulubionym maminym wypiekiem i po dziś dzień kojarzy mi się z radosną przedświąteczną atmosferą. Metrowiec jest (jak sama… Czytaj dalej Metrowiec…

Boże Narodzenie · Ciasta z kremem · Torty

Ciasto marchewkowe z karmelowym kremem…

Tydzień zaczął się dla nas dość pechowo chorobą Zuzi, która na szczęście nie trwała zbyt długo, ale dała się nam wszystkim we znaki. Córcia choruje baaardzo rzadko (odpukać w niemalowane), ale chyba dlatego właśnie jeszcze trudniej znosimy każde paskudne choróbsko, które ją łapie. Chyba nie ma nic gorszego, niż to okropne poczucie bezradności, gdy nie… Czytaj dalej Ciasto marchewkowe z karmelowym kremem…

Ciasta z kremem · Ciasta z owocami

Jabłecznik z kremem i kokosową posypką…

Ten jabłecznik jest chyba moim ulubionym ciastem z czasów dzieciństwa. Mama robiła je dosyć często na różne okazje, a my zjadaliśmy za każdym razem z tą samą radością :) Osobiście uwielbiałam oddzielać górną warstwę (tą z kremem i posypką) i zostawiać ją „na deser”, zjadając wpierw część z galaretką i jabłkami. Krem i chrupiące, słodziutkie… Czytaj dalej Jabłecznik z kremem i kokosową posypką…