Ciasteczka

Ciasteczka z białą czekoladą i orzechami pekan…

IMG_0057

Powrót do biegania i codziennych ćwiczeń po prawie dwutygodniowej przerwie, to bolesne przeżycie ;P Chociaż po poniedziałkowym rozbieganiu wróciłam (ku mojemu najszczerszemu zdumieniu) z najlepszym dotąd wynikiem na takim dystansie, wczoraj już nie było mi do śmiechu. Z łóżka właściwie się zwlokłam, bo wstawaniem bym tego nie nazwała, a zejście po schodach do kuchni okazało się wyczynem na miarę wysokogórskiej wspinaczki. O mamo, jak mnie bolały nogi, ręce i chyba nawet włosy! Wystarczyły dwa tygodnie i całe poprzednie miesiące ćwiczeń i joggingu jakby w ogóle nie istniały. Chyba pierwszy raz w życiu tak żałowałam swojego lenistwa, pizzy i tych wszystkich ciast, które przez ten czas zajadałam, siedząc wygodnie na kanapie i powtarzając sobie, że to już ostatni kawałek, a od jutra znów ćwiczenia i dieta. Jeszcze dziś rano czuję pośladki po przysiadach, a boczki mam tak poobijane hula hop, że każdy gram tłuszczyku na nich odczuwam, jak oddzielną formę życia ;P Jeżeli więc nie czujecie dziś weny, nie macie ochoty, zwyczajnie Wam się nie chce, mówię Wam: nie warto tak się męczyć! Lepiej iść przecierpieć ten nieszczęsny trening dziś, niż osiąść na laurach na kilka dni/tygodni/miesięcy, a potem cierpieć takie katusze. No zwyczajnie nie warto. ;)

Gdybyście jednak przypadkiem nie wierzyli mi na słowo, mam dla Was dodatkową motywację w postaci nowego przepisu na ciasteczka :D Bo nie wiem, jak Was, ale mnie nic tak nie motywuje do ćwiczeń, jak słoik ciastek na kuchennym blacie. Nie umiem przejść obok niego obojętnie, więc wolę przebiec kilka kilometrów i zrobić trochę przysiadów, niż sobie odmówić tej odrobiny przyjemności ;)

Ciasteczka piekłam trzy razy, zanim trafiły na bloga. Po części dlatego, że pierwsze nie wyszły idealnie, a po części dlatego, że szybko sobie z nimi poradziliśmy i Piotrek domagał się kolejnej porcji. Nawet czekoladę mi po pracy dokupił, żebym mogła dalej piec, tak mu zależało :)

W ostatecznej wersji ciastka są już dokładnie takie, jak lubię najbardziej: nieprzesłodzone, lekko chrupiące na zewnątrz i ciągnące w środku. Z białą czekoladą, którą moje ludki-krasnoludki tak lubią oraz pekanami, które po kilkunastu minutach prażenia w piekarniku nadają całości niepowtarzalnego aromatu.

Polecam :)

IMG_0079

*przepis z książki „Złota księga czekolady”, z moimi zmianami

Składniki na około 25 ciasteczek:

  • 275g mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 1/8 łyżeczki soli
  • 150g białej czekolady, posiekanej lub łezek z białej czekolady (white chocolate chips)
  • 50g orzechów pekan, drobno posiekanych
  • 150g cukru trzcinowego, np. demerara
  • 125g niesolonego masła
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 1 duże jajko

Dodatkowo:

  • około 13 orzechów pekan do dekoracji

Wykonanie:

W dużej misce wymieszaj mąkę, sodę, sól oraz posiekaną czekoladę i orzechy. Odstaw na bok.

Masło rozpuść w rondelku i wlej do misy miksera. Dodaj cukier oraz wanilię. Ubijaj na średnich obrotach miksera, aż masa będzie jasna i puszysta. Wbij jajko i zmiksuj do całkowitego połączenia.

Do masy maślanej dodaj wymieszane wcześniej suche składniki. Zmiksuj do połączenia. Masa powinna być dość zwarta.

Z ciasta formuj kulki wielkości sporego orzecha włoskiego i układaj na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Na środku każdej układaj połówkę orzecha, dociskając ją delikatnie.

Piecz ciasteczka w temperaturze 180°C przez około 10 – 12 minut, aż leciutko się zarumienią, ale w środku wciąż będą niedopieczone. Pozostaw je po chwili na blasze, po czym przenieś ostrożnie na kratkę i wystudź całkowicie. Jeżeli wolisz bardziej wypieczone, chrupiące ciastka, piecze je 2 – 5 minut dłużej, aż nabiorą złotego koloru.

Przechowuj w szczelnie zamkniętym pojemniku.

Smacznego :)

IMG_0075

Advertisements

3 thoughts on “Ciasteczka z białą czekoladą i orzechami pekan…

  1. Gosiu, gdy tak czytam o Twoich męczarniach, to podziw mam dla Ciebie jeszcze większy :). Ale cóż, coś za coś – poćwiczysz, a potem jakoś łatwiej i milej sięgniesz choćby po te ciasteczka. Oczywiście można po nie sięgnąć bez biegania i ćwiczeń. Tyle, że ta opcja jest w finale gorsza od Twojej. Dużo gorsza. Niestety.. A wracając do ciasteczek, prezentują się bardzo smakowicie :).

    Lubię to

    1. O zdrowie trzeba dbać, więc warto się ruszać i równoważyć wszystko w diecie. My lubimy słodkości, ale też jadamy poza tym raczej zdrowo. Do tego trochę ćwiczeń, świeże powietrze i nie jest źle :) A ciasteczka pycha, zaręczam :)
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s