Chleby

Chleb pszenny półrazowy na zakwasie…

IMG_5755

Skoro już uaktywniłam zakwas, szykując się do gotowania wielkanocnego żurku, to postanowiłam przy okazji upiec chlebek. Nie czuję się tu specjalistką, bo wciąż o domowym wypiekaniu pieczywa wiem niewiele, ale wydaje mi się, że ten wyszedł całkiem przyzwoicie. Popękał co prawda okrutnie, bo nie mam wprawy w nacinaniu, ale wciąż wygląda bardzo, bardzo zachęcająco, a smakuje nawet lepiej :))

Chlebek piekłam na podstawie przepisu z pięknej książki Piotra Kucharskiego „Chleb. Domowa piekarnia”, ale z braku odpowiedniego typu mąki, pomieszałam dwie, które w domu miałam. Wyszły z tego dwa bochenki pysznego chleba z chrupiącą skórką i zwartym, choć nie ciężkim miąższem, które napełniły dom przecudnym zapachem.

Chlebek nie jest, wbrew pozorom, zbyt trudny w przygotowaniu, zwłaszcza że ciasto jest raczej ścisłe, więc daje się ładnie formować. Nawet jeśli nie posiadacie koszyczków do wyrastania, bez problemu uda Wam się upiec tradycyjne, podłużne bochenki. Samo zaś przygotowanie zaczynu i ciasta właściwego to tak naprawdę kwestia kilkunastu minut pracy (plus oczywiście czas oczekiwania).

Polecam :)

Składniki na dwa bochenki:

Zaczyn:

  • 120g zakwasu żytniego (może być też pszenny)
  • 500g mąki pszennej razowej (typ 2000)
  • 400ml wody

Ciasto właściwe:

  • cały zaczyn
  • 500g mąki pszennej (zwykłej, np. tortowej)
  • 220ml wody
  • 15g soli (około 1 i 1/2 łyżeczki)

Wykonanie:

Wieczorem, dzień przed pieczeniem wymieszaj wszystkie składniki na zaczyn w dużej misie. Przykryj folią spożywczą i odstaw na około 8 – 12 godzin (całą noc) w temperaturze pokojowej.

Kolejnego dnia rano do misy z zaczynem dodaj podane składniki na ciasto właściwe, wymieszaj wszystko dokładnie i wyrób w mikserze z hakiem lub na blacie delikatnie oprószonym mąką. W razie potrzeby dolej odrobinę wody lub dosyp nieco mąki. Powstałe ciasto powinno być jednolite i elastyczne, lekko klejące, ale nie lepiące się do rąk.

Wyrobione ciasto przełóż ponownie do dużej misy, przykryj folią i odstaw w temperaturze pokojowej na kolejne 8 – 12 godzin (u mnie wystarczyło 8), aż co najmniej podwoi objętość.

IMG_5743

Wyrośnięte ciasto podziel na dwie równe części (u mnie około 890g każda) i uformuj z nich podłużne bochenki. Przełóż do koszyczków rozrostowych obsypanych mąką*, przykryj i odstaw do drugiego wyrastania (tzw. garowania) na około 3 – 4 godziny.

IMG_5747

IMG_5748

Gdy chleby wyrosną, przełóż je na blachę oprószoną mąką, natnij na wierzchu i wstaw do piekarnika nagrzanego do 220°C. Ścianki piekarnika spryskaj wodą lub wrzuć na dno kilka kostek lodu, by utworzyć parę.

Piecz około 45 – 50 minut, aż skórka zbrązowieje, a bochenek postukany od spodu będzie wydawał charakterystyczny głuchy odgłos. Wystudź na kratce.

Smacznego :)

IMG_5763 IMG_5759

* Jeżeli nie posiadasz koszyczków, możesz pozostawić bochenki od wyrastania na blasze oprószonej mąką lub w wysmarowanych masłem i obsypanych mąką lub otrębami keksówkach.

Advertisements

12 thoughts on “Chleb pszenny półrazowy na zakwasie…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s